Święta na filmowo
12 stycznia 2011
Święta, Święta i po Świętach, jak mawiają starzy Lapończycy. Jeżeli komuś doskwiera brak tej szczególnej atmosfery, może ją sobie przypomnieć dzięki kilku interesującym pozycjom z repertuaru skandynawskiej kinematografii. Filmy te podchodzą do zagadnienia na trzy różne sposoby. Mamy magiczno-baśniową „Joulutarinę”, słodko-gorzkie „W drodze do domu” oraz makabryczno-komediowe „Rare Exports”. Można sobie wybrać konwencję, bądź spróbować wszystkich. To inaczej niż na wigilijnej wieczerzy, gdzie wypada skosztować każdej z potraw.
„Joulutarina” (ang. „Christmas Story”) to fińska próba wyjaśnienia genezy legendy o dobrotliwym brodaczu z Laponii. Próba być może nie do końca wiarygodna i z pewnością ahistoryczna, ale na pewno bajkowa i magiczna. Film jest wyświetlany w polskich kinach, więc można zabrać na niego dzieci bądź młodsze rodzeństwo. Ciekawostka: rolę siedziby Świętego Mikołaja gra chatka z banneru Borealiów
„Rare Exports” również prezentuje spojrzenie na postać Świętego Mikołaja. Jednak wizja reżysera Jalmara Helandera stanowi lustrzane odbicie powszechnych wyobrażeń. Jakie tajemnice skrywa wnętrze góry Korvatunturi i co zabija renifery z okolicznych stad? Z tymi pytaniami i kilkoma niebezpieczeństwami będą musieli zmierzyć się bohaterowie tej „specyficznej” świątecznej produkcji.
Akcja filmu „W drodze do domu” rozgrywa się w fikcyjnym norweskim miasteczku Skogli. Na fabułę składa się kilka równoległych opowieści. Bent Hamer – twórca znanych i cenionych przez kinomanów „Historii kuchennych”, serwuje świąteczną opowieść bez słodzenia, plastiku i ckliwości. Proza życia doprawiona szczyptą optymizmu i nadziei, to przepis reżysera na tę wigilijną potrawę.
Tagi: film, książka, kultura, literatura
Kategoria: Grenlandia

